Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Środa Śląska
Przeżył skok z dzwonnicy

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
W latach 50. Tadeusz Kawka skoczył z dzwonnicy kościoła św. Andrzeja w Środzie Śląskiej. Wcześniej założył się z kolegą o pieniądze, że skoczy i skoczył.

Wydarzenie pamięta Mieczysław Rutyna, były sportowiec, który w tym czasie mieszkał w Środzie Śląskiej. Mężczyzna był zootechnikiem. Tadeusz Kawka pracował po sąsiedzku w zakładzie nasiennictwa.

- Do dziś zastanawiam się, jak przeżył ten skok. Na dachu dzwonnicy złączył kilka parasoli. Wcześniej wykalkulował sobie, że będzie, dostateczny opór powietrza i miękko wyląduje na ulicy – opowiada Mieczysław Rutyna.

Kilka sekund po skoku z 30-metrowej wieży skoczka porwał wiatr, który zniósł go na wystawy sklepowe pod wieżą. Mężczyzna doznał wielu obrażeń, które jednak okazały się niegroźne.

- Kiedy przyszedł do pracy żartowaliśmy z niego i pytaliśmy, czy by skoczył drugi raz. Powiedział, że tak, ale za większą kasę – dodaje były sportowiec.

Ciało ludzkie przy wolnym spadaniu z 28 metrowej wysokości nabiera prędkości od 90 do 110 km na godzinę. Dodając opór powietrza parasoli skoczek mógł spadać z prędkością ok. 60-80 km.

- Miał bardzo dużo szczęścia. Uderzenie o ziemię przy tej prędkości kończy się połamaniem kończyn i innymi obrażeniami – tłumaczy jeden z biegłych Zakładu Medycyny Sądowej we Wrocławiu, który pragnie pozostać anonimowy.

O skoku opowiadają starsi mieszkańcy, którzy znają sprawę z przekazów innych, ale nie znają szczegółów. Nie wiele mówi proboszcz z parafii św. Andrzeja.

- Słyszałem o tym wydarzeniu, ale niestety nie znam szczegółów. Dawniej dzwonnica była ogólnodostępna i rzeczywiście na dach mógł wejść każdy. Dziś część schodów jest spróchniała i wymaga remontu. W fatalnym stanie jest też dach – opowiada ksiądz Edward Postawa.

W Środzie Śląskiej powstała fundacja, która chce wyremontować obiekt i przystosować go do zwiedzania.

Tadeusz Kawka pochodził z Bukówka, zmarł kilka lat temu. Poszukujemy świadków tego zdarzenia.

Więcej informacji znajdziesz w gazecie średzkiej
Express Średzki


Jacek Bomersbach



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
odwiedziny: 53929

Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
Znajdź wydarzenie
na naszym afiszu
Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl