Grupa Oto:     Bolesławiec Brzeg Dzierzoniów Głogów Góra Śl. Jawor Jelenia Góra Kamienna Góra Kłodzko Legnica Lubań Lubin Lwówek Milicz Nowogrodziec Nysa Oława Oleśnica Paczków Polkowice
Środa Śl. Strzelin Świdnica Trzebnica Wałbrzych WielkaWyspa Wołów Wrocław Powiat Wrocławski Ząbkowice Śl. Zgorzelec Ziębice Złotoryja Nieruchomości Ogłoszenia Dobre Miejsca Dolny Śląsk

Muszą zabrać pieniądze OFE

     autor:
Share on Facebook   Share on Google+   Tweet about this on Twitter   Share on LinkedIn  
Dziewięć miliardów złotych - tej wysokości oszczędności będzie musiał wygospodarować w przyszłym roku rząd, jeżeli reforma systemu emerytalnego upadnie, albo gdy nie zostanie wprowadzona na czas.

A tego jest już bardzo mało. Nie ma opcji pośredniej - albo szybko obligacje z OFE wspomogą budżet, albo mamy finansową katastrofę.

Zagrożenie takim rozwojem wypadków tłumaczy determinację gabinetu Donalda Tuska, by jak najszybciej wprowadzić zmiany. Podstawowe założenie jest takie, że już na początku lutego przyszłego roku OFE przeleją do ZUS 51,5 procent swoich aktywów netto. Ma to być ich część obligacyjna, choć w rzeczywistości niektóre fundusze będą musiały się pozbyć też gotówki.

Problem jednak w tym, że zbliża się koniec listopada, a projekt dopiero wczoraj został przyjęty przez rząd.Tymczasem już na 13 grudnia Ministerstwo Finansów planuje przyjęcie budżetu na 2014 rok przez Sejm. A jego główne założenie to przecież reforma OFE. Tak więc, jeżeli reforma OFE upadnie, to wówczas na plan awaryjny w postaci podniesienia podatków nie będzie już szans.

- Najbezpieczniej dla rządu byłoby, gdyby reforma OFE weszła w życie przed 30 listopada. Inaczej, w razie czego, nie będzie już możliwości wprowadzenia jakikolwiek zmian podatkowych, które co roku muszą znaleźć się w odpowiednich ustawach właśnie przed końcem listopada - tłumaczy w rozmowie z Money.pl profesor Marian Noga, były członek Rady Polityki Pieniężnej.

W projekcie budżetu na 2014 rok rząd założył, że reforma OFE przyniesie oszczędności rzędu około 9 miliardów złotych. To pieniądze, których dzięki zmianom nie będzie trzeba wydać na obsługę długu (około 4,8 miliarda złotych) oraz na dotacje do Funduszu Ubezpieczeń Społecznych (około 4,5 miliarda złotych). Środki, które w OFE funkcjonują teraz jako dług Skarbu Państwa w postaci obligacji, zamienią się bowiem na obietnicę, że ZUS w przyszłości wypłaci je emerytom.

Plan zreformowania systemu emerytalnego spowodował tym samym, że rząd bardzo optymistycznie zaplanował przyszłoroczny budżet. Deficyt nie przekracza w nim nawet 48 miliardów złotych wobec 51,6 miliarda złotych zaplanowanych na ten rok. A wszystko przy założeniu, że polska gospodarka wróci na ścieżkę wzrostu i dynamika PKB sięgnie 2,5 procent.

Podstawowe założenia budżetu na 2014 rok

Dochody 276,5 mld zł

Wydatki 324,2 mld zł

Deficyt 47,7 mld zł

Zmiana PKB 2,50%

Inflacja 2,40%

Źródło: Money.pl na podstawie danych Ministerstwa Finansów.

Co jednak stanie się, jeżeli reformy OFE nie uda się wprowadzić przed uchwaleniem budżetu?

- Parlament może oczywiście przyjąć budżet na 2014 rok zakładając w nim oszczędności z reformy OFE. Jeżeli jednak nie wejdzie ona w życie, będzie trzeba liczyć się z nowelizacją - mówi w rozmowie z Money.pl prof. Stanisław Gomułka, główny ekonomista BCC i były wiceminister finansów.

Ekonomista zauważa, że jest również możliwość, by budżet 2014 przyjąć dopiero w przyszłym roku, np. w styczniu lub nawet w lutym.

Więcej informacji znajdziesz w gazecie średzkiej
Express Średzki


Łukasz Pałka, Money.pl



o © 2007 - 2021 Otomedia sp. z o.o.
Redakcja  |   Reklama  |   Otomedia.pl
odwiedziny: 82919

Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl
Znajdź wydarzenie
na naszym afiszu
Twój afisz
na grupie Otomedia.pl
zadzwoń: 512 745 851
e-mail: reklama@otomedia.pl